Bieszczadzka przygoda z „zanikającym” zasięgiem w tle

grupa uczniów

W dniach od 29 września do 1 października 2021r., maturzyści z klasy 4tia4 i 4tib4 (17 uczestników) pod opieką przewodnika pana J. Cepcera, pana S. Bogusza i pani B.Wiercimak, wzięli udział w trzydniowej wycieczce w Bieszczady.

Swoja przygodę rozpoczęli od wizyty w Parku Etnograficznym Muzeum Budownictwa Ludowego
w Sanoku. Zwiedzili dokładną rekonstrukcję zagospodarowania domów czyli tzw. Galicyjski Rynek, a w jego unikatowy klimat, wprowadził pochodzący z tych terenów przewodnik. Zwiedzili m.in. Dom Żydowski, Aptekę, Urząd Gminny i Urząd Pocztowy. Następnie zabudowę Bojkowską – chałupę przeniesioną ze Skorodnego (powiat bieszczadzki ) z 1861 roku, Łemkowską – budynek mieszkalno – gospodarczy z Komańczy (powiat sanocki ) z 1885 roku, Cerkiew pod wezwaniem Narodzenia Bogurodzicy przeniesioną z Ropek w powiecie gorlickim (1801 rok). Zabudowę Pogórzan Zachodnich prezentował wspaniały Dwór ze Święcan (powiat jasielski) z 1861 roku, a zabudowę Dolinian prezentowała Karczma Zajezdna z Rogów (powiat krośnieński) z pierwszej połowy XIX wieku, z widowiskową kolekcją powozów i sań. Wędrówkę zakończyli w budynku Szkoły z Wydrnej
( powiat brzozowski ) z 1880 roku. Zainteresowane osoby odsyłamy do strony internetowej muzeum, gdzie można odbyć wirtualny spacer/ https://podkarpackie.eu/turystyka/galicyjski-rynek

Następnym punktem wycieczki był spacer po najludniejszym „deptaku” w Bieszczadach,
czyli koronie Zapory w Solinie. To droga wzdłuż całej zapory o szerokości 8 metrów.
Zalew Soliński to 500 000 000 m3 (pięćset milionów metrów sześciennych) wody oraz 2000000 ton betonu https://www.budowle.pl/budowla/zapora-w-solinie. W blaskach zachodzącego słońca udali się na punkt widokowy w Polańczyku, gdzie zobaczyli panoramę zalewu sięgającą aż po miejscowości Wołkowyja i Solina .

W drugim dniu, mimo niesprzyjającej aury (choć jak twierdzą niektórzy, nie ma złej pogody, są tylko źle ubrani turyści) uczestnicy wycieczki przeszli 13 km trasy: Przysłup – Jasło – Okrąglik ( 1095 m n.p.m.) – Fereczata – Smerek . Mogli podziwiać przepiękne bieszczadzkie krajobrazy i początki polskiej złotej jesieni. Po zejściu ze szlaku zwiedzili Klasztor sióstr Nazaretanek w Komańczy, gdzie od 29 października 1955 do 28 października 1956 internowany był Prymas Polski, błogosławiony kard. Stefan Wyszyński .

Trzeci dzień wyprawy urozmaicił przejazd Wąskotorową Bieszczadzką Kolejką Leśną https://kolejka.bieszczady.pl/trasy/, która prawie jak – znane z westernów – pociągi na Dzikim Zachodzie, przemierza bieszczadzkie doliny. Trasa tego przejazdu obejmowała 11 kilometrowy odcinek Majdan–Przysłup . Bieszczadzka przygoda zakończyła się zwiedzaniem najstarszej i nadal czynnej kopalni ropy naftowej na świecie czyli Muzeum Przemysłu Naftowego i Gazowniczego im. Ignacego Łukasiewicza w Bóbrce https://bobrka.pl/ Kopalnia została otwarta w 1854 roku, a jej założycielem byli Ignacy Łukasiewicz, Tytus Trzecieski i Karol Klobassa-Zrencki.

W otoczeniu przepięknego lasu bobrzeckiego znajdują się XIX wieczne kopanki, w których można zobaczyć naturalną ropę naftową czyli czarne złoto. Spacerując alejkami ukazywać się będą unikatowe urządzenia związane z przemysłem naftowym, rafineryjnym i gazowniczym pochodzące z XX wieku. We wnętrzach budynków można przenieść się w czasy kiedy na kopalni pracował jeszcze sam Ignacy Łukasiewicz. A to wszystko dzięki nowoczesnym ekspozycjom multimedialnym”.

Największe wrażenie zrobiła wypływająca z ziemi ropa naftowa w ujęciu kopanki Janina, ręcznie wykopanej do głębokości 132 m, a następnie pogłębionej wiertnicą ręczną do głębokości 250 m .

Po trzech dniach podróży, pełni wrażeń wrócili w godzinach wieczornych do Wadowic, a jak twierdzili uczestnicy, również do cywilizacji, ponieważ przez czas pobytu w Bieszczadach brakowało zasięgu telefonii komórkowych. Dzięki awarii docenili prawdziwy urok podróży, a także powrót do domu

.

Rozmiar
Kontrast